Motywacja i inspiracja, Życiowe

Seneka o krótkości życia

Jedne z najbardziej dających do myślenia słów o życiu i jego długości, jakie kiedykolwiek przeczytałam.

Dziś trochę, a nawet mocno filozoficznie – chciałabym podzielić się z Wami słowami, które mocno utkwiły mi w pamięci. Słowami Seneki, które pozwalają przybrać inną, być może nową, perspektywę na długość trwania naszego życia na Ziemi i jego celowość. Tak w ramach wtorkowej refleksji. Kiedyś natknęłam się na jego tytuł “O krótkości życia” i zakończyłam lekturę z głową parującą od nadmiaru pytań i przemyśleń. Może z Wami będzie podobnie?

Nie za mało mamy czasu, 

ale za wiele tracimy. 

Dość długie jest życie i w obfitej
ilości nam dane do wypełnienia naszego najważniejszego zadania, jeżeli z całego uczynimy
należyty użytek, ale jeżeli upływa w zbytkach i gnuśności, a nie zużywa się na żadne
szlachetne dzieło, wtedy dopiero w obliczu ostatniej konieczności zauważymy, że życie,
którego upływania nie spostrzegliśmy, już upłynęło. Rzecz ma się następująco: 

nie
otrzymaliśmy życia krótkiego, ale czynimy je krótkim

pod względem zaś jego posiadania
jesteśmy nie nędzarzami, ale marnotrawcami. I podobnie jak ogromne i królewskie bogactwa,
gdy tylko przejdą w posiadanie złego właściciela, natychmiast się rozpraszają, a przeciwnie –
nawet skromne majętności, jeżeli są powierzone dobremu gospodarzowi, powiększają się
przez należyty użytek, tak samo wiek życia naszego rozciąga się daleko, jeżeli ktoś dobrze
nim rozporządza.”

Nie znajdziesz nikogo, kto by chciał między innych rozdzielać swoje pieniądze, 

a przecież jak wielu rozdaje innym swój czas, 

swe cenne życie! “

 

Skąpcami są w zachowywaniu odziedziczonego
majątku, ale są największymi marnotrawcami, jeśli chodzi o stratę czasu, jedynego dobra,
wobec którego skąpstwo i chciwość jest cnotą. Wybierzmy któregoś z gromady starców:
“Widzimy, że dożyłeś do najdalszej granicy ludzkiego wieku.  Zdaj rachunek ze swego życia! 

Policz, jak wiele z
ogólnej sumy czasu zabrał wierzyciel, jak wiele kochanka, jak wiele król, jak wiele klient, jak
wiele kłótnia z żoną, jak wiele chłostanie niewolników, jak wiele bieganina po mieście dla
załatwienia różnych potrzeb. Dodaj do tego choroby, których sam się nabawiłeś, dodaj i te
również okresy, które upłynęły bezużytecznie, a zobaczysz, że masz daleko mniej lat, niż
sobie liczysz. Przypomnij sobie, ile to razy byłeś zdecydowany, co masz czynić, ile to dni
spędziłeś tak, jak je zaplanowałeś, ile razy rozporządzałeś własną osobą, ile razy zachowałeś
tę samą pogodę na twarzy, ile razy duch twój nie przejął się trwogą, jakiego w tak długim
wieku dokonałeś dzieła, 

jak wielu ludzi rabowało ci twe życie, kiedy ty nawet nie doceniałeś,
co tracisz; 

jak wiele ci zabrał jałowy smutek, 

głupia uciecha, 

chciwa żądza, 

pochlebcza rozmowa, 

jak mało pozostało ci z ciebie,

a wtedy zrozumiesz, ze umrzesz – dziecięciem!” –
Jaka jest zatem tego przyczyna? – Taka, że żyjecie, jak gdybyście mieli żyć wieki, że nawet
nigdy nie pomyślicie o swej znikomości, że nie zwracacie uwagi, jak wiele już czasu ubyło,
trwonicie go jednak w ten sposób, jakbyście zawsze mieli pełną, a nawet niewyczerpaną
miarę, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który poświęcacie bądź jakiejś osobie, bądź jakiejś
sprawie, jest może – ostatnim. Wszystkiego się lękacie jak śmiertelni, wszystkiego łakniecie
jak nieśmiertelni. Posłysz, jak mówi większość: “Z ukończeniem pięćdziesiątego roku
wycofam się na spoczynek, a rok sześćdziesiąty uwolni mnie z wszelkich w ogóle powinności

publicznych”. 

Ale kto, koniec końców, da ci gwarancję tego dłuższego życia? 

Kto sprawi, by
wszystko ułożyło się według twych planów? 

Nie wstydzisz się, by same już resztki życia
zachowywać dla siebie i dla dobra duszy przeznaczać te tylko lata, kiedy już do niczego nie
będziesz zdatny?

O wiele za późno wtedy dopiero zaczynać życie! I cóż to za głupia niepamięć śmiertelnej doli, żeby aż na pięćdziesiąty lub
sześćdziesiąty rok życia odkładać rozumne postanowienia i chcieć rozpoczynać życie w tym
wieku”

Żyć jednak trzeba się uczyć przez całe życie, 

a czym zapewne jeszcze bardziej się zdziwisz,
przez całe życie trzeba się uczyć umierać.
Tylu było sławnych ludzi, którzy zrzekli się
bogactw, dostojeństw i rozkoszy, odrzucili wszystkie przeszkody i do ostatnich dni swego
istnienia tym tylko się zajmowali, by się nauczyć sztuki życia, a jednak większość z nich
przed odejściem z życia wyznała, że jeszcze nie opanowali tej sztuki. 

Tym bardziej nie
opanują jej ci, którzy o to nie dbają

“(…) wszyscy są zgodni co do tego, że człowiek zajęty nie może należycie uprawiać
żadnej umiejętności, ani wymowy, ani nauk wyzwolonych, ponieważ rozproszony umysł
niczego nie pojmuje głębiej, lecz wszystko odrzuca, jak gdyby go siła ktoś zmuszał do tego.
Człowiek zajęty najmniej jest zdatny do życia, ponieważ żadna umiejętność nie jest
trudniejsza niż umiejętność życia. Biegłych w innych umiejętnościach jest wszędzie wielu,
niektóre z nich nawet młodzi opanowali do tego stopnia, że i sami mogliby innych nauczać.

“Wszystko, co ma nastąpić, drzemie w pomroczu niepewności, zatem: 

żyj chwilą
bieżącą! 

Słuchaj, co mówi największy z wieszczów i drżąc jakby z boskiego natchnienia,
głosi zbawienna przestrogę:
“Każdy najlepszy dzień życia – najpierwszy
Umyka od biednych istot śmiertelnych”
.
“Dlaczego więc zwlekasz – powiada – dlaczego się wahasz? 

Jeśli go nie zatrzymasz,
ucieknie.” 

A jeśli nawet zatrzymasz, także ucieknie. 

Dlatego z szybkością czasu należy
współzawodniczyć przez szybkość czynienia z niego użytku 

i podobnie jak z rwącego, a tylko
do czasu płynącego potoku – czerpać z pośpiechem.

 

“Na trzy okresy dzieli się życie:

 na przeszły, teraźniejszy i przyszły. 

Z tych trzech ten,
w którym żyjemy, jest krótki

ten, w którym dopiero będziemy żyli – wątpliwy,

 ten, w którym
już żyliśmy – pewny. 

Jest to okres, do którego los stracił wszystkie prawa, i nikt już nie może

na niego rozciągnąć swej władzy. 

I ten właśnie okres tracą ludzie zajęci, ponieważ nie mają ni
chwili wolnego czasu, aby się przyjrzeć przeszłości

a gdyby nawet i mieli – bolesne jest
wspominanie rzeczy godnych pożałowania. Dlatego niechętnie wracają myślą do źle
spędzonego czasu i nie śmią odtwarzać w pamięci momentów, ukazujących w pełnym świetle

złe uczynki, te nawet, które przez taką czy inną ponętę doraźnej rozkoszy wymykały się z
świadomości. Nikt z wyjątkiem człowieka, który wszystkie swoje uczynki oddaje pod ocenę
własnego i zawsze niezawodnego sumienia, nie zwraca się chętnie w przeszłość.”

 

Zapytasz może, kogo nazywam człowiekiem zajętym

Nie myśl, że mówię
wyłącznie o tych, których zaszczytnie otacza tłum klientów własnych, bądź bez
zaszczytu tłoczą się sami w tłumie klientów kogoś innego (…). 

U niejednych
nawet chwile wolne są wypełnione zajęciem. Ci czy w domu, czy w posiadłości wiejskiej, czy
w samotności, chociaż się wycofali od wszystkiego w ustronie, sami są dla siebie ciężarem. 

O nich to już właściwie nie można powiedzieć, że jest bezczynne ich życie, ale że próżniacze
jest ich zajęcie. (…)
Tylko ci są bezczynni, którzy się poświęcają mądrości, tylko oni żyją naprawdę,
ponieważ czynią dobry użytek nie tylko z własnego wieku życia, lecz nadto każdy wiek
dołączają do swego. Wszystkie lata, jakie upłynęły przed nimi, stanowią dla nich nabytek.  Ludzie, którzy
pędzą od jednej posługi do drugiej, którzy niepokoją i siebie, i drugich, kiedy już się dobrze
zmęczyli bezmyślna gonitwą,
kiedy dzień w dzień nadeptali się po wszystkich progach ani nie
ominęli żadnej otwartej bramy, kiedy roznieśli wokół po różnych domach płatne
pozdrowienia, ilu właściwie mogli zobaczyć ludzi w tym przeogromnym, a tysiącami żądz
rozdartym mieście?

Im większe dobra, z tym większą skojarzone są troską, 

a żadnemu szczęściu nie
można mniej bezpiecznie zaufać niż najlepszemu

Do utrwalenia szczęścia potrzeba innego
rodzaju szczęścia, a miejsce już pomyślnie spełnionych pragnień powinny zająć nowe
pragnienia. 

Wszystko bowiem, co się dzieje ze zrządzenia losu, 

jest nietrwałe

a im co wyżej
się wzniosło, tym mocniej skłania się do upadku.

Co zaś grozi w przyszłości upadkiem,

 nie sprawia nikomu prawdziwej radości. 

Z konieczności więc najnędzniejsze, a nie tylko najkrótsze  jest życie tych ludzi, którzy z wielkim nakładem pracy gromadzą rzeczy, a z jeszcze większym nakładem posiadać je będą. Z trudem zdobywają to, czego pragnęli.

 Z niepokojem posiadają
to, co zdobyli. 
Tymczasem nie mają żadnego zrozumienia ważności czasu, który już nigdy nie
wróci. Nowe zajęcia wchodzą na miejsce starych, jedna nadzieja rozbudza druga nadzieję, a
pycha – pychę. 
Nikt nie szuka kresu złej doli, lecz tylko zmienia jej źródło.”

Nigdy nie zabraknie powodów do niepokoju 

pochodzących bądź z powodzenia, bądź z niepowodzenia. 

Życie schodzi nam na zajęciach : nigdy nie skorzystamy z wypoczynku, 

zawsze będziemy go tylko pragnęli.

Łatwo jest gospodarować czymś, co jest pewne, jakkolwiek niewielkie, gorliwiej należy oszczędzać tego, czego nie wiedzieć kiedy zabraknie.

Kto każdą chwilę obraca na swój użytek, kto każdy dzień układa jakby swój dzień ostatni, ten ani nie pragnie jutra, ani się go nie lęka.

Nic nie jest bardziej obce dla człowieka zajętego niż życie. Żadnej innej umiejętności nie uczymy się z większym trudem.

Przebadaj cały czas życia ludzi zajętych, przyglądnij się, jak długo prowadzą rachunki, jak długo przygotowują zasadzki, jak długo się boją, jak długo nadskakują innym, jak długo im samym się nadskakuje, ile czasu zajmują im własne i cudze sprawy sądowe, ile czasu zabierają im uczty, które już same są obowiązkami, a zobaczysz, do jakiego stopnia ich własne sukcesy i klęski nie pozwalają im znaleźć chwili wytchnienia.

Żyjecie tak, jakbyście mieli żyć wiecznie, i nigdy nie przychodzi wam na myśl wasza kruchość, nie zważacie na to, ile czasu już przeminęło.

Trwonicie go, jakbyście czerpali z pełnego i nieprzebranego zasobu, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który podaruje się czy to jakiemuś człowiekowi, czy to jakiejś sprawie, jest może ostatnim dniem. 

Obawiacie się wszystkiego jako śmiertelni, a pożądacie wszystkiego, jakbyście byli nieśmiertelni.

Czemu żalimy się na naturę ? Postąpiła ona z nami łaskawie : życie jest długie, jeżeli się umie z niego korzystać.

. M o g ą   C i ę    t e ż    z a i n t e r e s o w a ć :

Leave a Reply