Bez glutenu, Danie Główne, Przekąski, Przepisy

Pieczone bataty z czosnkowym posmakiem – obiad w 45 minut. BG

Zrobiło się o nich ostatnio głośno. Bataty, znane wszystkim jako słodkie ziemniaki, wywołały niemały szum w kulinarnym świecie.  Szczególnie w kręgu ludzi, którzy lubią zdrowe odżywianie. Najpierw patrzyłam na nie z niechęcią, myśląc sobie “tradycyjne i tak są lepsze. Szczególnie w niemieckiej sałatce, z dużą ilością cebulki i ogórków kiszonych. Mniaam. Słodkie przecież im nie dorównają, więc po co ich próbować?”. Jednak mimo wszystko spróbowałam (jak to ja… 🙂 ) i zdałam sobie sprawę z tego, że porównywanie ich nie jest mądrym pomysłem. To tak jakbym chciała przyrównać cytrynę do pomarańczy. Niby podobne, a jednak różnic jest zdecydowanie więcej niż podobieństw. Odpowiednio przyprawione są już słodkie tylko z nazwy i idealnie pasują do wytrawnych dań obiadowych i najróżniejszych fitprzekąsek! Dietetycy nie mogą przestać ich zachwalać, bo faktycznie pod względem właściwości odżywczych mają bogatsze wnętrze od tradycyjnego ziemniaka, a przy tym mniej węglowodanów i więcej minerałów. Z ciekawostek prozdrowotnych:

  • są źródłem najróżniejszych karotenoidów (również luteiny, która dobrze wpływa na kondycję bardzo ważnego zmysłu – wzroku!)
  • są dietetyczne: w 100 gramach jest zaledwie 77 kcal!
  • zawierają błonnik (2,5g na 100g)
  • mają niski indeks glikemiczny
  • obfitują w związki mineralne – między innymi magnez, wapń, żelazo, potas, fosfor oraz sód. Ilościowo zawierają ich o wiele więcej od zwykłych, tradycyjnych ziemniaków
  • dostarczają nam sporo witamin z grupy B
  • według niektórych badań, bataty strzegą nas przed nowotworem pęcherza i powinny zostać wprowadzone do antyrakowej diety prewencyjnej u osób obarczonych dużym ryzykiem zachorowania
  • są wskazane dla cukrzyków: pozytywnie wpływają na pracę trzustki i mogą zmniejszać insulinoodporność

surowe bataty w plastrachsos czosnkowy do batatów surowe bataty frytki

Miesiąc temu, kiedy szukałyśmy ze znajomą zdrowej przekąski na kolację, w jednej z Poznańskich restauracji natknęłyśmy się na frytki z batatów. Zaintrygowane, zamówiłyśmy jedną porcję na pół – były całkiem sycące, zupełnie niechrupiące i pewnie właśnie dlatego nie przypominały tradycyjnych frytek. Umoczone w pikantnej salsie smakowały naprawdę nieźle. Nie czekałyśmy na nie długo, były gorące, pożywne i spełniały wszystkie wytyczne idealnej kolacyjnej przekąski. Kilka dni temu, miałam tylko godzinę na ugotowanie obiadu – kusiło mnie zamówienie pizzy – gorącej, puszystej i z obłędnie ciągnącym się serem, ale kiedy kątem oka zobaczyłam w lustrze swoją cerę, z drobnym uczuleniem, zrozumiałam, że pora na coś zdrowszego.  I tak zrodził się pomysł na upieczenie batatów! Przepis jest wyjątkowo prosty i szybki, a efekty – rozgrzewające i upajające zapachem ziół!

krojenie batatów na frytki

krojenie batatów

Pieczone bataty – część praktyczna

Gotowi?! No to zaczynamy przygotowania idealnych, aromatycznych, dobrze wypieczonych batatów!

Czas przygotowania: 45 minut // Porcja: dla 2-3 osób // Poziom trudności: 1 (bardzo łatwy!) 

Lista składników (nazwałabym ją listą zakupów, ale jestem pewna, że część tych rzeczy znajdziecie w swoich domach 🙂 )

  • 2 dorodne bataty
  • Puszka słodkiej kukurydzy (ja wybrałam Bonduelle, bo wydaje mi się najsłodsza)
  • Puszka ananasów w plastrach
  • Oliwa z oliwek
  • Sól
  • Gęsty jogurt naturalny (małe opakowanie)
  • Granulowany czosnek (opakowanie 20g)
  • Przyprawy: sól, słodka papryka, rozmaryn, sproszkowana cebula, chilli, curry, pieprz. Możecie też pójść na łatwiznę (albo nazwijmy to sprytną oszczędnością czasu, o! ) i wykorzystać gotową mieszankę – ja postawiłam na mix ‘Kebab Gyros’ z Lidla. Zawiera wszystkie potrzebne składniki, a nie faszeruje nas konserwantami, bo nie ma w niej glutaminianu. I efekt jest bardzo aromatyczny. Inna mieszanka w tym stylu też się nada!)

przygotowywanie batatów

ćwiartowanie batatów

Mamy wszystkie potrzebne składniki. Co z nimi zrobić?!

  1. Bataty myjemy dokładnie pod bieżącą wodą, suszymy ręcznikiem, sięgamy po deseczkę do krojenia i zabieramy się do ich obierania.  Blond tip: ja obieram je obierakiem do marchwi, proces staje się wówczas szybki i wygodny.
  2. Włączamy piekarnik – nastawiamy go na 170-180 stopni C. Bierzemy do dłoni duży i ostry nóż i kroimy bataty: najpierw na dosyć cienkie plastry (im cieńsze, tym lepsze – moje nie są zbyt cienkie, bo gonił mnie czas, a nie chciałam odciąć sobie w pośpiechu palca 😮 ), a następnie na kawałki a’la frytki.
  3. Wlewamy do małej miski trochę oliwy (na oko tyle, aby wystarczyło na obsmarowanie wszystkich pokrojonych kawałków  – nie będę podawała ilości mililitrów, bo w zależności od tego jak duże bataty wybraliście, ilość oliwy może być różna 🙂 )
  4. Dodajemy do oliwy przyprawy: pół opakowania sproszkowanego czosnku (czyli ok. 10g) i mieszankę pozostałych (po szczypcie z każdego rodzaju, lub trochę gotowego mixu Kebab)
  5. Smarujemy pobieżnie bataty powstałą miksturą oliwy z przyprawami.
  6. Bierzemy blachę, kładziemy na niej papier do pieczenia i układamy na nim nasze bataty.
  7. Jeśli piekarnik nagrzał się już do 170-180 stopni, wkładamy do niego blachę. Nastawiamy timer na ok. 25 minut. Po 25 minutach sprawdzamy czy bataty są już miękkie i lekko zarumienione. Jeśli nie, zostawiamy je na kolejne 5 minut, po czym ponownie sprawdzamy: za pierwszym razem piekłam je 25 minut i były idealne, a za drugim razem, w tej samej temperaturze i przy dokładnie tych samych warunkach musiały piec się aż 35 minut. Także musicie sprawdzać jak zachowają się wasze! 🙂 ->

sos do pieczonych batatów

świąteczna kukurydza z ananasem

8. Podczas gdy bataty będą się jeszcze piekły, otwieramy jogurt i wsypujemy do niego drugie pół opakowania granulowanego czosnku (czyli pozostałe 10g) i dokładnie mieszamy. W ten sposób otrzymujemy uproszczony sos czosnkowy, idealny do maczania 🙂 Możemy serwować go z ketchupem,  gotowym sosem pomidorowym, lub salsą. To wariant dla ludzi, którzy gotują w pośpiechu – ale na przyszły raz przyrządzimy salsę własnoręcznie!

9. 3 minuty przed wyjęciem batatów, dorzucamy na wierzch na blachę kilka plasterków ananasa i kukurydzę – żeby też stały się gorące! Według uznania możecie plastry ananasa pokroić, np. w kostkę, ale ja wolę serwować je w całości – kładę je na wierzch talerza jako element dekoracji 🙂

Jeśli nie przepadacie za ananasem, bądź kukurydzą – śmiało możecie z tych elementów zrezygnować. Ja postawiłam na nie dla urozmaicenia i podkręcenia smaku batatów (i aby podrzucić kilka dodatkowych witamin 😀 ). Całość tworzy świeżą, lekko słodką kompozycję smakową 🙂  Upieczone i przyprawione bataty nie są wcale intensywnie słodkawe, sos czosnkowy ma ziołowy charakter, więc gorąca kukurydza i nagrzany ananas dodają tutaj trochę innego charakteru.

10. Nakładamy i rozdzielamy porcje na talerze. Pieczone bataty maczamy w sosie i nie narzekamy, że to danie wegetariańskie, tylko cieszymy się witaminami i dziękujemy Kolumbowi, bo rzekomo to on przywiózł słodkie ziemniaki do Europy!

pieczone bataty z sosem

Mam nadzieję, że ten fit obiad (lub treściwa przekąska, w zależności od wielkości głodu!) zasmakuje Wam tak samo jak mi 🙂 Jeśli wyjdzie i wywoła uśmiech (taki tradycyjny, na twarzy, albo też wewnętrzny uśmiech Waszego żołądka), koniecznie podzielcie się efektami wrzucając zdjęcie z hashtagiem #kasiatoday. Jestem ciekawa Waszych talerzy!

Do zobaczenia, wirtualnie uściski!

K.

 

Leave a Reply