
IKEA zawsze uaktywnia marzenia
Wszędzie dobrze, ale w łóżku najlepiej
Co ciekawe, IKEA w Poznaniu przeszła niedawno metamorfozę – największą w Polsce przebudowę mojego ulubionego, sypialnianego działu. A jak to mawiają – wszędzie dobrze, ale w łóżku najlepiej. Zdecydowanie – sypialnia to (tuż po kuchni^^) jedno z najlepszych kryjówek przed światem. Wybór materaca i ramy, które stworzą łóżko marzeń to ważna decyzja, bo spędzamy w nim naprawdę sporą i istotną część życia. Ja aktualnie trochę za mało, ale niebawem odeśpię niedobory – może nawet uda się zrobić to jeszcze przed emeryturą? 😛 Myślę nad kupnem nowego łóżka, więc przetestowałam wszystkie, aby zadecydować, które będzie najwygodniejszym następcą. No i mamy zwycięzcę! Wygrało łóżko MALM – bardzo miękkie i funkcjonalne. To to, na którym najszerzej się uśmiecham.
Noc wśród łóżek, wymarzonych szaf i garderoby ze snów?
Powracając do marzeń! Zawsze wzdychałam, że chciałabym spędzić w IKEA noc. Marzyłam o tym, żeby zostać po godzinach i niezauważona przez pracowników buszować po wszystkich działach, leżeć na najlepszych łóżkach (może trochę poskakać? Ale ciii!) i wizualizować sobie, że te wszystkie metry kwadratowe to na tą jedną noc moje wielkie mieszkanie. I przeczytali mi w myślach! IKEA w Poznaniu organizuje konkurs, w którym wygraną jest właśnie szalona noc w sklepie. Lepiej niż w moich marzeniach, bo z koncertem 🌙 Krzysztofa Zalewskiego i wieloma innymi atrakcjami. Może się tam spotkamy, jeśli też marzycie o takiej nietypowej, naprawdę niecodziennej nocy?
Jakie są zasady konkursu?
– zrób sobie zdjęcie w kontenerze IKEA (pod Starym Browarem) lub w mobilnej sypialni (znajdziesz je na ulicach Poznania do 22.09. i Szczecina od 23.09.) – opublikuj je na swoim profilu na IG
– napisz dlaczego chcesz spędzić noc w IKEA Poznań
– oznacz @ikeapolska i dodaj #sypialnieIKEApoznan #nocwIKEApoznan
To jak, do zobaczenia? A tymczasem zapraszam Was na małą relację z mojej ostatniej wyprawy do IKEA – testowania łóżek i wyobrażania sobie, że gigantyczna garderoba w stylu Sex and The City jest już moja… 😉
Leave a Reply