
Editorial: Backyard summer garden x Juliette in Wonderland
Czy trzy lata to dużo? Kiedy patrzę na niektóre szczegóły mojego życia, wydaje mi się, że niekoniecznie, bo wiele z nich pozostało niezmienionych. Wciąż mieszkam przy tej samej ulicy, mam słabość do podobnej muzyki i walczę z herbacianym nałogiem. Trzy kalendarze skończyły swój żywot w koszu, a tak wiele spraw wciąż ma się po staremu. Z drugiej strony takie odkrycia jak to, na które natrafiłam sprzątając dysk, sprawiają, że patrzę na upływ czasu nieco inaczej. Od momentu stworzenia tych zdjęć minęły już trzy wiosny. A raczej trzy lata, bo tworzyłyśmy je w czerwcu. Pamiętam o czym rozmawiałyśmy i co piłyśmy. I to jak długo planowałyśmy tę sesję! A równocześnie mam wrażenie, że odbyła się miliony dekad świetlnych temu. Nic wielkiego nie przeszło metamorfozy, a jednak tak wiele szczegółów ma się teraz inaczej. Przymykając oko na te prywatne różnice, największą zmianę widzę w moim stylu obróbki fotografii. Gdybym miała spojrzeć na nią krytycznym okiem, wypomniałabym sobie to, że nadużywałam dodge & burn. Mam nadzieję, że wy spojrzycie na dzisiejsze archiwalne kadry nieco łagodniej. 😉
lets go back to the magic garden and drink some grapefruit juice
michal
Marzec 17, 2025 at 5:46 pmTa Pani jest zawsze piękna.