KasiaToday. Codzienna dawka inspiracji, fotografii, motywacji, jedzenia, podróży i mody.

Browsing Tag:

stylizacja do pracy

Sesje zdjęciowe - editorials

Editorial: Autumn is here x Juliette in Wonderland

Zjednej strony świat reklamy tworzy piękny obraz jesieni: złote liście, hektolitry gorącej czekolady na przemian z cynamonową herbatą, ciepłe koce z owczej wełny i przeskakiwanie w kaloszach kałuż napotkanych po drodze. Oczywiście z suchymi skarpetkami i uśmiechem na ustach. Sama chętnie wyreżyserowałabym kolejny spot z tej serii: te elementy tworzą klimat, który w kadrze obiektywu wygląda wyjątkowo przekonująco. Ale w kadrze życia? Codzienność często oszczędza na scenariuszu i pisze go  ...

Continue Reading

Fotografia, Sesje zdjęciowe - editorials

Editorial: Cosy morning x Juliette in Wonderland

Może nie bez powodu amerykanie mówią „easy like sunday morning”. Niedzielny poranek ma w sobie coś, czego brakuje wszystkim pozostałym porankom – leniwą beztroskę i brak pośpiechu, który tak bardzo doskwiera w ciągu tygodnia. Właściwie wszystko, co wcześniej nagliło, może poczekać… Do poniedziałku. Bo choć jego zarys majaczy już nieśmiało na horyzoncie, wciąż jest odległy i myśli o nim można zepchnąć na sam tył umysłu. W niedzielę mało kto odczytuje maile, telefony  ...

Continue Reading

Fashion, Fotografia, Sesje zdjęciowe - editorials, Stylizacje

Wspomnienie zimy. Plac Wolności, miliony lampek i świąteczny jarmark.

Za oknem blisko 30 stopni. Wszyscy ludzie, których minęłam dzisiaj na swojej drodze, podzielili się ze mną reprymendą dla pogody – co ona sobie myśli, że męczy nas tak intensywnym słońcem, dusznym powietrzem i niedoborem chmur? Kiwam ze zrozumieniem głową, bo wiem, że mamy to we krwi – i żaden, nawet najskuteczniejszy wampir (choć nie wierzę w ich istnienie) nie byłby w stanie wyssać z naszego społeczeństwa genu narzekania. Nawet Robert Pattison nie sprostałby zadaniu. Skoro  ...

Continue Reading

Stylizacje

A donut a day keeps the doctor away

Nigdy nie musiałam przesadnie walczyć z nadmiernym apetytem na słodycze, bo kiedy nie są w zasięgu mojego wzroku, wcale za nimi nie tęsknię. Sprawy mają się natomiast zupełnie inaczej, kiedy będąc na zakupach, przypadkiem skręcę w zakazaną uliczkę i zerknę na miliony pięknych, uśmiechających się do mnie słodkości. Tym razem znowu zabłądziłam i trafiłam prosto na… Ścianę z donutami. Wykorzystałam argument „Zawsze marzyłam o sesji z tymi okrągłymi przysmakami” i włożyłam  ...

Continue Reading